Gorseciki warszawskie: małe płytki z wielką historią

Jeśli odwiedzacie przedwojenne warszawskie kamienice, warto od czasu do czasu spojrzeć… pod nogi. To właśnie tam często kryją się jedne z najpiękniejszych detali...

Jeśli odwiedzacie przedwojenne warszawskie kamienice, warto od czasu do czasu spojrzeć… pod nogi. To właśnie tam często kryją się jedne z najpiękniejszych detali architektonicznych okresu międzywojennego – gorseciki warszawskie, niewielkie ceramiczne płytki, które przez niemal sto lat zachwycają trwałością i wyjątkowym wzornictwem.

Choć na pierwszy rzut oka wydają się jedynie elementem posadzki, są świadectwem wysokiej jakości przedwojennego rzemiosła i dbałości o każdy detal architektury.

Czym są gorseciki warszawskie?

Gorseciki to niewielkie płytki ceramiczne o charakterystycznym kształcie z przewężeniem pośrodku. To właśnie ono sprawiło, że zaczęto je nazywać „gorsecikami” – przypominały bowiem damski gorset podkreślający talię.

Ich wyjątkowa forma pozwalała układać płytki niczym puzzle. Wklęsłe i wypukłe krawędzie idealnie do siebie pasowały, dzięki czemu powstawały niezwykle efektowne geometryczne kompozycje. Co istotne, posadzki wykonywano praktycznie bez widocznych fug, co dodatkowo podkreślało ich elegancki charakter.

Bogata paleta kolorów: od bieli i czerni, przez odcienie czerwieni, żółci, zieleni czy błękitu. Pozwalało to tworzyć niemal nieograniczoną liczbę wzorów, często przypominających orientalne dywany lub mozaiki.

Dlaczego stały się symbolem Warszawy?

Największą popularność gorseciki zdobyły w latach 30. XX wieku, kiedy w Warszawie powstawały liczne modernistyczne kamienice i budynki użyteczności publicznej. Można je było spotkać zarówno w eleganckich kamienicach czynszowych, jak i w nowoczesnym budownictwie społecznym.

Najczęściej zdobiły:

  • bramy i przejazdy,
  • sienie,
  • klatki schodowe,
  • hole,
  • kuchnie i łazienki mieszkań,
  • sklepy,
  • restauracje oraz lokale usługowe.

Ich popularność wynikała nie tylko z walorów estetycznych. Ceramiczne płytki były wyjątkowo odporne na ścieranie, łatwe do utrzymania w czystości i doskonale sprawdzały się w miejscach o dużym natężeniu ruchu.

Czy gorseciki są polskim wynalazkiem?

Choć dziś powszechnie kojarzone są z Warszawą, ich historia zaczęła się najprawdopodobniej w Holandii pod koniec lat 20. XX wieku. Stamtąd wzór rozprzestrzenił się do wielu europejskich miast rozwijających się w duchu modernizmu, m.in. Amsterdamu, Hamburga, Wiednia, Pragi czy Budapesztu.¹

W Polsce największym producentem gorsecików przed II wojną światową była fabryka Dziewulski i Lange w Opocznie (dzisiejsze Opoczno), która nie tylko wytwarzała płytki, ale również posiadała własne ekipy specjalizujące się w ich układaniu.²

Nie tylko Warszawa

Mimo że nazwa „gorseciki warszawskie” przyjęła się na dobre, podobne posadzki można znaleźć również w innych polskich miastach rozwijających się w okresie międzywojennego modernizmu.

Zachowały się między innymi w: Gdyni, Stalowej Woli, Krakowie, Poznaniu czy Katowicach.

To pokazuje, że były one jednym z najbardziej charakterystycznych elementów europejskiej architektury modernistycznej lat 30. XX wieku.¹

Dlaczego warto je zachować?

Niestety wiele oryginalnych posadzek znika podczas remontów. Zastępowane są współczesnymi płytkami, mimo że często możliwa jest ich renowacja lub uzupełnienie brakujących elementów.

Stołeczny Konserwator Zabytków od kilku lat prowadzi Archiwum Warszawskiego Detalu, którego celem jest dokumentowanie i ochrona takich elementów architektury jak właśnie gorseciki. Dzięki temu część z nich trafia do zbiorów muzealnych, a świadomość ich wartości stale rośnie.³

Dziś gorseciki przeżywają swój renesans. Coraz częściej inspirują współczesnych projektantów wnętrz, a producenci ceramiki tworzą ich nowe interpretacje. Oryginały pozostają jednak bezcennym świadectwem przedwojennego rzemiosła i historii miasta.

Następnym razem spójrz pod nogi

Warszawskie kamienice skrywają wiele niezwykłych detali – kute balustrady, mozaiki, sztukaterie czy oryginalną stolarkę. Gorseciki należą do tych elementów, które najłatwiej przeoczyć, a jednocześnie najlepiej pokazują, jak dużą wagę przykładano kiedyś do jakości wykonania nawet najbardziej codziennych przestrzeni.

Być może następnym razem, przechodząc przez bramę starej kamienicy, odkryjecie pod stopami małe ceramiczne dzieło sztuki, które przetrwało niemal sto lat.

Julia Redas, Starszy doradca ds nieruchomości, Nr licencji: 28648

Źródła i inspiracje

Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków, „Archiwum Warszawskiego Detalu – gorseciki z ul. Targowej”.

Hanna Faryna-Paszkiewicz, Zuzanna Fruba, Warszawskie gorseciki zanikające, Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2013. Informacje potwierdzone również przez Culture.pl.

Weranda, „Słynny wzór: gorsecik” – informacje dotyczące produkcji gorsecików przez fabrykę Dziewulski i Lange.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

+48 570 704 752